Projekty budowlane

sobota, 27. Luty 2010

Moje najwcześniejsze zlecenia w firmie architektonicznej nie były łatwe. Po prostu gdy już je opracowywałam wciąż coś nie było dobrze. A to linia była nie odpowiednia, a to sadzonka nie w tym obszarze co trzeba i tak na okrągło. Wydawało mi się to znacznie bardziej łatwe, ale gdy patrzyłam na to z boku. Nie łatwo było mi się przyzwyczaić, że ciągle ktoś mnie gani i próbuje pouczać. Wszakże ja to wszystko znakomicie znałam. Nie wiem, może to ten stres, który towarzyszył mi każdego dnia, może lekkie uczucie znużenia, bo wiele projektów trzeba było wykonywać po nocach – nie wiem, ale jedno jest oczywiste – nie wiedziałam, że początki mogą być aż tak ciężkie…Pewnego dnia dostałam zlecenia na plany budowlane. I od tego momentu wiedziałam, że będą one [moim powołaniem|moją pasją|moim przeznaczeniem}. Nic nie wychodziło mi do tej chwili tak łatwo jak owe projekty budowlane. Znałam dokładnie wszystkie detale o nich. Jakich narzędzi użyć, jak przybliżyć, jak zrobić idealną perspektywę, co ze sobą złączyć.Oczywiście nigdy nie ubawiłam się tak super przy swojej pracy. Nareszcie odnalazłam coś co przynosiło mi wiele radości z pracy, którą robię. Szefostwo było ze mnie bardzo zadowolone, projekty domów były przygotowane zawsze na czas i z niezwykłą starannością. Nie są to moje opinie a właśnie ich. Mogłam być z siebie mocno dumna. Wreszcie uświadomiłam tym wszystkim, którzy mnie krytykowali na co mnie w efekcie stać. I nie tylko oni byli tym zaskoczeni, ja sama nie mogłam wyjść podziwu, że wszystko poszło mi tak dobrze. Mam skrytą nadzieję na awans za to wszystko co wykonuję dla firmy. Tylko ciągle się zastanawiam: czemu nie mogło być tak z samego startu?

Tagi: ,

Comments are closed.